Pomysł na wykonanie modnej, marszczonej opaski bez użycia stelaża (bazy)

Trendy bywają łaskawe i znowu podsunęły nam świetne rozwiązanie na wykorzystanie skrawków tkanin. Dodatkowe centymetry po szerokości, czy pozostała krajka po skrojeniu odzieży – od dzisiaj to towar na miarę złota, bo z niego powstaną tiary, korony, czyli nasze odpadowe cuda:)

Co nam będzie potrzebne?

  • Długi pas materiału. Jego długość będzie się wahać od 2,5m- 3,5m w zależności od grubości materiału i gęstości marszczenia jakie chcemy uzyskać. Dla opaski którą wykonałam długość to ok. 3 m, a szerokość przed złożeniem 14 cm.
  • Guma, do środka dałam bardziej elastyczną 40 cm, a na zewnątrz bardziej estetyczną – około 14 cm całość.
  • Dwie przelotki, jeśli ich nie masz możesz zrobić opaskę bez regulacji.
Pas materiału potrzebny do wykonania opaski

Pas materiału jest łączony z kilku mniejszych. Środek jest szerszy (14 cm) i zwęża się ku końcom. Taka forma opaski najbardziej mi odpowiada – kumulacja na górze, a końce zwężają się na szerokość gumy.

Jak uszyć opaskę

Żeby wykonać opaskę wystarczy złożyć i zszyć pas wzdłuż, po lewej stronie. Powstały tunel należy wywrócić na prawą stronę i zaprasować. Jeśli będziesz szyć opaskę z grubego materiału zrób większy otwór, by móc ją z łatwością przeciągnąć. Ja przy wywracaniu pomagam sobie igłą do repasacji pończoch, jest niezastąpiona!

Następnie z pomocą tej samej igły wciągam gumę. Na jednym końcu spinam ją szpilką, dzięki czemu mogę namarszczyć całość i guma mi nie ucieknie:)

Wykonanie gumy regulowanej przelotkami

Pozostaje doszycie gumy z regulacją. Czterocentymetrową gumę przewlekam przez przelotkę (boczny szczebelek) i doszywam do krawędzi gumy opaski. Następnie podwijam materiał i przeszywam go zakrywając łączenie. Około trzynastocentymetrowy kawałek gumy, a raczej jego końcówkę łącze ze środkowym szczebelkiem drugiej przelotki. Wolny koniec przewlekam przez doszytą wcześniej przelotkę, a następnie przekładam go górą przez środkowy szczebelek drugiej przelotki – tworząc pętle. Przeciągniętą końcówkę doszywam do gumy i zakrywam podwiniętym materiałem.

Tak powstała efektowna opaska z 3 m materiału pozostałego po letniej sukience. Odkąd mam grzywkę doceniam urok tego dodatku, jest niezwykle praktyczny i urokliwy. Poniżej zdjęcia bez retuszu 😀 prosto z pracowni, w chwilę po skończeniu szycia:)

Dodaj komentarz