Jakich materiałów użyłam do wykonania wkładek i jak się sprawdziły w praktyce?

⇓Już odpowiadam⇓

Już uszyte i wypróbowane, więc mogą znaleźć się w poście – podpaski ekologiczne! Chcąc sprawdzić czy to ma sens, na początek zamówiłam sobie gotowce. Skusił mnie ładny wzór, ale niestety sprawdziły się one bardziej jako wkładki niż podpaski. Dzisiaj mogę podzielić się wrażeniami z użytkowania moich własnych produktów, które wyglądają tak:

podpaska uszyta z bawełny i tetry

Wszystkie materiały zamówiłam w sklepie internetowym: https://otula.pl/ gdzie w zakładce końcówki niepełne metry, można znaleźć tanie, dobrej jakości tkaniny. Zamówiłam trzy rodzaje:

  • bawełnę wafel, na warstwę zewnętrzną
  • zwykłą tetrę
  • materiał nieprzemakalny na warstwę zewnętrzną (w misie:D ale przecież to tylko podpaska)

Wykrój można skopiować z podpasek jednorazowych, pamiętając o wydłużeniu skrzydełek tak, by mogły zostać spięte razem.Do środka należy przygotować wkład, chłonny i taki który łatwo się wypierze. Ja zszyłam zygzakiem kilka warstw tetry, a później doszyłam je dwoma ściegami do warstwy bawełny waflowej. Nie doszywałam naokoło, gdyż wydaje mi się, że luźne warstwy łatwiej się wypiorą. Później ułożyłam warstwę wierzchnią i spodnią prawą do prawej strony i przeszyłam dookoła zostawiając otwór przez który wywinęłam podpaskę na prawą stronę. Ostatnim etapem było przeszycie dookoła z zamknięciem otworu i doszycie zatrzasku. Nie jest to nic trudnego, kluczem jest dobór najlepszego zestawu materiałów…czy mi się udało?
Hmm chłonność mogłaby być lepsza. Tetra faktycznie łatwo się pierze, ale niestety szybko nasiąka. Następnym razem wzorowałabym się na materiałach używanych do wkładek w eko pieluchach. Warstwa wodoszczelna faktycznie za pierwszym razem nie przepuszczała cieczy, ale po wypraniu jakość spadła. Jednak nie mam jej tego za złe, spodziewałam się, że apretura wodoszczelna nie jest przygotowana do takich celów i może się sprać. Mimo to sama świadomość, że materiał jest wodoszczelny była dla mnie uspakajająca i jak na razie to zabezpieczenie wystarczyło. Oczywiście w te najbardziej intensywne dni takie podpaski nie są wystarczające.
Kolejnym problemem jaki napotkałam było przechowywanie zużytych podpasek. Dzięki wodoszczelnej warstwie można je zwinąć w kulkę i spiąć zatrzaskiem.

Jednak już na początku należy przemyśleć gdzie włożyć to zawiniątko. Chyba najlepszym rozwiązaniem będzie plastikowy 😀 worek z klipsem…no bo jak inaczej zatrzymać ten zapach?
Mycie nie stanowiło dla mnie wielkiego problemu. Należy na bieżąco wypłukać podpaskę w zimnej wodzie, delikatnie przeprać ręcznie, wysuszyć i na końcu wrzucić do pralki.
Takie to meandry czkają przy inicjacji przejścia z podpasek zwykłych na eko.
Co mnie zaskoczyło w tym całym procesie?
Kilka miesięcy temu nie wiedziałam, że tak można, a gdyby kilka lat temu ktoś mi o tym powiedział, pomyślałaby: ile zachodu! Mimo tych drobnych utrudnień zszokowało mnie, że ta zmiana nie wymaga dużego poświęcenia, a redukcja odpadów jest znacząca. Nadal nie rozumiem dlaczego aż tyle czasu musiało minąć i takie góry śmieci musiały powstać, żeby informacja o tej prostej alternatywie dotarła do przeciętnego konsumenta w tym np. do mnie…Odpowiedź jest prosta i niezmienna, ta wiedza nie jest opłacalna, więc nie jest powszechna. Nigdy nie byłam fanką mód i trendów (wolałabym żeby każdy robił to co mu w duszy gra), ale akurat w modę na eko uwierzyłam i myślę, że rozpowszechnia ona dobre nawyki. Oby tak dalej!

Dodaj komentarz